Szczegółowe dane
Wydanie: pierwsze
Rok wydania: 2018
Oprawa: twarda
Liczba stron: 224
Wymiary: 125x205 mm
Waga: 0.35 kg
ISBN: 978-83-277-1567-8
Autor: Monika Milewska

Monika Milewska

Latawiec z betonu

Książka
Książka dostępna także jako ebook

Kup w e-sklepie WAM
Darmowa dostawa od 50 zł

40 lat. 16 klatek schodowych. I jedna krowa na balkonie.

Pofalowane betonowe morze. Czysty modernizm. Porzucona wśród trawy rzeźba. A może 860-metrowy moloch z przytłaczająco niskimi sufitami, klaustrofobicznymi mieszkaniami, kapryśną windą dojeżdżającą na wybrane piętra oraz idealne miejsce dla samobójców?

Znudzony i zmęczony upałem twórca falowca wyrusza w podróż krętymi ścieżkami mieszkaniowego labiryntu, odkrywając, że zupełnie niechcący udało mu się zakrzywić czas. Inżynier odbywa krótkie podróże w przyszłość. Przeżywa kształtowanie się Solidarności, dowiaduje się, czym są e-mail, Ikea, odwiedza sąsiadów, którzy prowadzą gospodarstwo rolne na dziesiątym piętrze, a także wysłuchuje gorzkich opowieści o konstrukcji bloku.

Realizm magiczny powieści przeplata się z satyrą, historią Gdańska i Przymorza, ważnymi dla Polski wydarzeniami, sprawiając, że Latawiec z betonu to literacki majstersztyk, który na długo pozostaje w pamięci.

Kiedy przyszli pierwsi ludzie – rybacy, pasterze i dokerzy – nie wiedzieli, że z dziełem diabła mają do czynienia, ale myśleli, że to wiatr od morza tak ten dom pofalował, że wije się w pyle i kurzu budowy. I nazwali go falowcem. I zamieszkali w nim. 

Jestem z falowca. Klatka C, trzecie piętro, sześciometrowy pokój od strony zawsze zacienionej galerii. Spędziłam tam dwadzieścia lat. Uroczyście przysięgam, że wszystko w fascynującej książce Moniki Milewskiej jest prawdą. Zboczeńcy, UFO nad falowcem, karaluchy i mrówki faraonki, ściany pokryte lodem podczas zimy stulecia i dzieci szukające pęknięć w bloku z ograniczonym terminem użycia. Tylko krowy na balkonie nie pamiętam, być może jednak mieszkała w klatce A. Nie mogłam się oderwać od przygód Inżyniera – konstruktora falowca. Sam sobie winien.
Magdalena Grzebałkowska

Twórca najdłuższego w Gdańsku falowca wyrusza w podróż korytarzami budynku. Przygląda się życiu mieszkańców i wymyśla różne historie. Realizm magiczny w najlepszym wydaniu.

Gala

W znakomitej powieści Moniki Milewskiej „Latawiec z betonu” w falowcu żyją mieszkańcy z wszystkich epok naraz. Zdumionym obserwatorem i ofiarą zakrzywienia czasu jest – jakby za karę – główny architekt budynku. Pewnego lata, czekają na lokatorów w niezamieszkałym jeszcze falowcu, rozpoczyna wędrówkę po piętrach, a na każdym śledzi wydarzenia, które dopiero nastąpią. Pełna groteski i świetnego humoru, melancholijna powieść idealnie oddaje klimat absurdalnej architektury.

Elle

Dla Milewskiej falowiec jest miejscem tajemniczym, dziwnym, jest budynkiem nieporównywalnym z żadnym innym (1792 mieszkania, małe miasteczko), więc mają prawo i powinny dziać się w nim niezwykłe rzeczy. I się dzieją. Przede wszystkim szaleństwo ogarnia czas – w każdej klatce schodowej jest inna pora roku, „przeskakują” całe lata, co pozwala autorce pokazać sporo ważnych wydarzeń z polskiej historii najnowszej oczyma mieszkańców falowca i zagubionego w tym zawirowaniu inżyniera, głównej postaci powieści i projektanta tego budynku, który jest miniaturą świata.

Leszek Bugajski

Wprost

Polecane dla Ciebie

Zapisz się do naszego newslettera!

FreshMail.pl